Daj dziecku radość :)

niedziela, 12 kwietnia 2015

10 dziwactw Matki Kowalskiej.

 Każdy ma wady, każdy ma zalety i każdy ma swoje małe dziwactwa. Bardziej dziwne, bądź mniej. Chcesz się dowiedzieć jakie są moje?


Oto kilka z nich:

1. Panicznie boję się i brzydzę owadów, szczególnie trzmieli (tych co latają w letnie wieczory i nie patrzą gdzie lecą, odbijają się od ciebie i wplątują we włosy!!!). Fu! Kiedy słyszę brzęczenie koło ucha, dostaję dreszczy, moje ciało przybiera pozę jednej ze scen z filmu "Matrix" i mam ochotę uciekać, gdzie pieprz rośnie! Brrrrr!

2. Od zawsze chciałam napisać książkę. Nie raz próbowałam, ale nigdy nie było mi dane napisać więcej niż jeden rozdział. Może kiedyś...

3. Nigdy nie czytam instrukcji obsługi przed użyciem sprzętu. Kombinuję dopóki nie zadziała, wciskam, naciskam, przekręcam. A kiedy dzieje się coś podejrzanego, to dopiero wtedy z wieelką niechęcią sięgam po instrukcję. 

4. Uwielbiam pachnące pranie. Kiedy wyciągam je z pralki, niucham wszystko co wpadnie mi w łapy. Nie raz, kiedy ubrania nie pachniały, potrafiłam je wyprać jeszcze raz :o! Lubię, kiedy w mieszkaniu czuć zapach świeżo rozwieszonego,pachnącego prania. Będąc na zakupach najwięcej czasu spędzam przy półce z płynami do płukania. Takie se mam zboczenie ;-)

5. Boję się nie tylko owadów, ale też DUUUUCHÓW! Kiedy widzę, że Kowalski ogląda horror, albo program o zjawiskach paranormalnych od razu idę spać, zatykam uszy, głowę przykrywam poduchą, żeby przypadkiem nic nie usłyszeć. Zdarzało mi się kiedyś obejrzeć jakiś straszny film, później nie mogłam spać po nocach. Od dzieciństwa starałam się nie słuchać historii o duchach, chociaż z drugiej strony byłam ich bardzo ciekawa. Kiedy ciekawość brała górę nad strachem, to później słysząc w nocy jakieś najmniejsze stuknięcie w domu, zastygałam, nie wiedziałam czy płakaćkrzyczeć, czy uciekać. Oczy miałam co najmniej jak pięciozłotówki i nie było szans na dalsze spanie dopóki nie zrobiło się jasno. Taka "boidupa" ze mnie ;)

6. Marzy mi się tatuaż. Niewielki, delikatny, subtelny... na ręku lub przedramieniu. Zrobię sobie kiedyś, zrobię i koniec!

7. Co tydzień mam myśl : "Od poniedziałku zaczynam dietę i regularne ćwiczenia". Prawie zawsze mi to wychodzi, ale...najdalej do wtorku ;)

8. Od kiedy pamiętam mylę karnisz z kinkietem i na odwrót.

9. Jestem cholernie nieśmiała i wstydliwa. Ile razy ja z tym próbowałam walczyć nie zliczę

10. Nie lubię rozmawiać przez telefon i skypa! Nie cierpię! Pewnie po części powodem tego jest pkt. 9. Robię to tylko wtedy, kiedy naprawdę muszę. Zdecydowanie wolę szybkie smsy, whatsappy itp ;)


A Ty masz jakieś swoje "dziwactwa"? No, nie mów, że nie masz! :)

5 komentarzy:

  1. Ha ha! Każdy ma tylko pytanie kiedy można to ujawnić. Ja chyba jeszcze nie jestem gotowa! :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hehe Punkt 3, 7 i 8 należą również do mnie :) Myślę, że o pkt. 7 mogłabyś porozmawiać z prawie każdą kobietą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uff.. Nie jestem sama w tych moich dziwactwach :) pozdrawiam!

      Usuń
  3. Chrabąszcze, a nie trzmiele :D trzmiel to pszczoła jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hehe, dzięki Olu :) Ale zwał jak zwał, wszystko co brzęczy wywołuje u mnie ciary, brrrrr... :o!

    OdpowiedzUsuń

Chętnie poznam Twoją opinię!